| Wypwiedzi i opinie suplementariuszy produktów Fransfer Factor |
|
Teresa Jestem lekarzem. Ponieważ wyczerpałam arsenał tego, co miała mi do zaoferowania moja medycyna przez trzy długie lata trwania rożnych moich chorób i dolegliwości, dostrzegłam braki w konwencjonalnym podejsściu do leczenia. Nigdy tak wczesniej nie myślałam, do momentu gdy sama staiam się pacjentem. Jakoś nie roztrząsałam w nieskończoność możliwosci pojawienia się objaów ubocznych po zastosowaniu leków. Czy mogłam zignorować produkty 4Life jako lekarz? Ależ oczywiście, że mogłam, jeszcze bardziej kaśliwie je odrzucić, niż wiekszość zdesperowanych i zniecheconych ludzi, którym wydaje się, że nie ma dla nich ratunku. Pewnie do dziś leczyłabym moje dolegliwosci. Spróbowałam, pełna sceptycyzmu, chetna do otwartej krytyki. O dziwo, po 3 tygodniach zażywania TFPIus, zauważyłam, ze bóle glowy były mniejsze i mogłam wytrzymać bez środków antyhistaminowych. Nareszcie miałam choć trochę energii. Odezwała się na chwile nerka, która byla chora, kiedy miałam 23 lata, przez tydzień powiekszone były węzły chłonne, pod tą pachą, gdzie kiedyś byly guzki w piersi. Nie bałam się, obserwowałam ze zdumieniem reakcje organizmu, wiedziałam, ze komórki obronne nareszcie robia wielkie porzadki. Przez prawie 3 miesiące z zatok schodziły ogromne ilości ropy. Wróciło do normy moje ciśnienie, teraz jest 120/80. Opryszczke wspominam z uśmiechem, nie bolą mnie stawy. Wprowadziłam zestaw kobiecy, który jest nieodzowny w moim życiu. Daje mi doskonaly komfort braku zaburzen hormonalnych, mimo, że przekroczyłam 40 rok życia. Jestem zdrowa, nigdy nie choruje, mam mnóstwo energii i chęci do życia. Dziś raz jeszcze muszę przyznać, ze wiedza lekarzy na temat suplementów jest po prostu znikoma. Na własnym przykładzie wiem, ze dzięki uzupełniajacym substancjom naturalnym, można wyeliminować konieczność używania wielu leków, zlikwidować wiele dolegliwosci. Przygoda z suplementami zakonczyła się nieoczekiwanie znalezieniem pasji, która przerodziła się w pracę wykonywaną z największą przyjemnością. Zapraszam do podążania ze mna tą samą scieżką, scieżką pełnego zdrowia. Beata Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami z produktami 4Life, które pomogły mi pokonać wysypkę alergiczna na twarzy. Przed zetknieciem sie z tymi produktami, próbowałam sama poradzić sobie z uczuleniem, które wystepowało głównie na prawym policzku. Myślałam, że przyczyną jest poduszka z pierzem i wymieniłam na sztuczną, hypoalergiczną, na chwilę troszkę ustapiło; pościel prałam w bezzapachowym płynie dla malutkich dzieci, ale mimo, ze piłam dużo wapna i tak wracało; odstawiłam kosmetyki, miałam wrażenie, że po wszystkim wystepuje wysypka. Zdesperowana udałam się do lekarza, który zapisał sterydy, które zadziałały natychmiast i przez tydzień nie miałam żadnej krostki, ale po zakończeniu leczenia uczulenie wróciło, nie tylko na policzku, ale i na brodzie, w okolicy nosa i oczu. Dodatkowo tak zaburzyłam swój układ odpornościowy, że przez miesiąc chodziłam z katarem, bolącym uchem i gardłem. Pewnego wieczoru usłyszałam w radio o produktach 4Life, zakupiłam Transfer Factor Advanced. Uczulenie o dziwo ustapiło, choć jestem jeszcze w trakcie używania suplementu. Co zadziwiąjące, co mnie spotkało w trakcie stosowania preparatu to fakt, że od szkoły podstawowej miałam powiększony węzeł chłonny za uchem ( moja mama była wtedy ze mną u lekarza, który twierdził, żeby nic z tym nie robić, bo jest to po przebytej chorobie wirusowej) i po tylu latach podczas brania TFAdvanced ten węzeł zaczał mnie boleć. Poczatkowo się przestraszyłam, ale nastepnie zobaczyłam, ze węzeł jakby się wchłonoł, i zmniejszył. Z przekonaniem mogę powiedzieć, że produkty 4Life pomogły mi pokonać alergie. Jestem po szkole pielegniarskiej i dziwię się, ze nikt nam przez pięć lat nauki nie mówił o wspieraniu układu odpornościowego suplementami. Do tej pory myśłalam, że jak ktoś ma alergię musi się nauczyć z nią żyć i stosować leki do końca życia. Teraz wiem, że produkty Transfer Factor pomagają zaburzonemu układowi obronnemu wrócić do równowagi. Iwona, Mam 30 lat, jestem mamą 5 letniej Julki i 2 letniej Oliwii; jestem położną z wykształcenia. W tym czasie moja córeczka przechodziła czwarta infekcję ucha w ciagu ostatnich czterech miesiecy; otrzymywała antybiotyki, na które już się zdążyła uodpornic, więc po prostu cierpiałyśmy obie, ja z powodu zarwanych nocy i przemęczenia, co coraz bardziej odbijało się na mojej psychice, a ona z powodu nieustannego bólu uszu. Z audycji radiowej dowiedzialam sie o produktach 4 Life. Postanowiłam spróbowac podac jej Transfer Factor, początkowo nawet z pewną obawą. Co mnie zaszokowało to fakt, ze Oliwia szybko staneła na nogi, zaczeła jeść i pić (w trakcie tej choroby doszło tez do infekcji jamy ustnej, ale szybko poradziłam sobie sprayem TFImmune Spray z dodatkiem koloidalnego srebra) i moje dziecko na moich oczach stawało sie coraz zdrowsze. Podawałam TFPlus przez następne dwa miesiące i od tamtej pory nie zetknęłyśmy się z lekarzem i antybiotykami, ani nie ma problemu z uszami. Franciszek Od niedawna jestem użytkownikiem produktów 4Life, ale już mam o nich bardzo dobrą opinię. Od wielu lat miałem kłopoty z krążeniem. 18 lat temu miałem wylew, a od 5-ciu lat mój stan bardzo sie pogorszył. Odezwały się problemy z krążeniem,odczuwałem częste bóle serca, miałem nawet kłopoty z dłuższym chodzeniem. Jak okazało się po wszystkich badaniach, miałem w 40% zatkane naczynia w kończynach dolnych i lekarz zapowiedział, że wkrótce czekają mnie bypassy. Sytuacja byla niewesoła, ponieważ mój cholesterol był w granicy 320-340. Otrzymałem Lipitor w wyniku czego wątroba zaczeła odmawiać mi posłuszeństwa, zaczeła mnie pobolewać. Zawsze przy sobie nosiłem nitroglicerynę, którą zażywałem. Teraz zażywam TFCardio i z przyjemnością sięgam po te butelke-wiem, że jest to wspanialy suplement dla mnie. Biorę go dopiero 3 miesiace, a efekty sa zadziwiające. Jestem przekonany, że nie tylko przedłużę sobie życie, ale jakość życia się poprawi, to znaczy nie bedę musiał się ograniczać w różnych czynnościach, tak jak kiedyś. Krystyna We wrześniu 2001 przeszłam zawał serca. Po zużyciu leków od lekarza postanowiłam leczyć się ziołami. Stosowałam Nopal i Tarczę dla serca do grudnia 2002. W trakcie stosowania ziół byłam zmuszona dodatkowo dodawać nitroglicerynę i to kilka razy dziennie, ponieważ bardzo żle się czułam i bolalo mnie serduszko. Od stycznia 2003 zaczęłam używać TFCardio, czuje się dobrze, nie biorę i nie potrzebuję wiecej nitrogliceryny. Jest to bardzo dobry naturalny suplement - polecam TFCardio. Wojciech Mam 69 lat. Moja choroba zaczeła się pod koniec ubiegłego roku, a wiec bóle stawów kolanowych, a pózniej bóle całych nóg. W tym roku styczeń i luty były dla mnie tak cieżkie, że chwilami nie mogłem chodzić. Zacząłem zażywać środki przeciwbólowe. Potem już kilka razy dziennie. Dostałem 2 miesiące temu Transfer Factor. Powiem prawdę, te pierwsze dni tak brałem bo brałem, tylko ze względu na szacunek dla osoby, która to nadesłała, ale po 2 tygodniach poczułem sie lepiej, zadzwoniłem do Chicago i poprosiłem o dalsze suplementy. Były to: nadal Transfer Factor i dodatkowo BioEFA, Ffex 4Life, CMSuper i to zażywam. Jeszcze jedno: dostałem żel Renew Ali do smarowania cysty i zauwazyłem, ze zaczyna się w oczach zmniejszać. W tej chwili dzięki tym środkom zaczynam chodzić, nawet po schodach, kiedy wcześniej było to dla mnie bardzo uciążliwe i ból był ogromny. Na czym polega jeszcze różnica- moje stopy były zawsze zimne, a teraz nawet w nocy czuje, że są ciepłe. Dużo chodzę, mam rowerek pokojowy i ćwiczę. Mogę powiedzieć z całą rzetelnością, z cała checią mówienia prawdy, ze te środki bardzo mi pomagają. Ewa W. Jestem pediatrą z 30 letnim stażem pracy, a jeśli chodzi o Transfer Factor to staż jest krótki, ale już mam dość bogate doświadczenia i całkiem pozytywne efekty. Z pola pediatrycznego- pięcioro dzieci w wieku między 4 i 5 lat, które prowadziłam jako pediatra. Były to dzieci bardzo chorujące, z nawracającymi infekcjami dróg oddechowych, niektóre z nich jeszcze alergiczne. Zmagałam się z nimi, czesto mieliśmy kontakty, niestety musiały być podawane antybiotyki, co nie jest nalepszym rozwiązaniem. Kiedy zetknęłam się z firmą 4Life i preparatem Transfer Factor, pomyślałam, że tym najbardziej chorujacym moim pacjentom ten preparat podam. Po upływie niecałego miesiąca u każdego z dzieci zauważyłam pozytywny rezultat. W tej chwili jedne dzieci są po krótszej, inne po dłuższej kuracji, ale jednakowo przestały chorować. Opinie chorych na nowotwory Maria. Chętnie udzielę opnii na temat produktów 4Life, ponieważ uważam, że nie tylko mi pomogły, ale w dużej mierze uratowały mi życie. W 2004 roku zachorowałam na chorobę nowotworową (nowotwór janika) i przeszłam operację w pazdzierniku. Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przeżycie, ponieważ nowotwór był w 3 stadium z ogromnym wodobrzuszem. Transfer Factor, który przywiozły mi moje dzieci, zaczełam używac na drugi dzień po operacji, gdzie jeszcze nie miałam podawanego żadnego pokarmu poza wodą. Zaczełam przyjmować po 1 kapsułce TF+. Moje samopoczucie pogorszylo sie i wydawało mi się, że po prostu umieram. Nie chcialam brać dalej, nie wierzyłam, ze mi to pomoże, myślałam, ze to tylko wydane pieniądze. Brałam TF+ najpierw po 1 kapsulce 3x dziennie, potem 2 kapsulki 3x dziennie. Woda lała się do worka, splywalo 4 litry na dobę, byłam słaba, ale zaczęlam normalnie jeść no i nie umarłam. Po 10 dniach używania TF+ woda się zatrzymała, ale iekarz powiedział, że to niemożliwe, pewnie zatkał sie dren. Ja się czułam coraz lepiej i cierpliwie czekałam na kolejkę na chemie, a oni odwlekali, bo myśleli, ze umrę. Doczekalam sie chemii w grudniu. W międzyczasie brałam juz TF+ 4x dziennie po 3 kapsułki, dołaczyłam Digestive Enzymes, Super Detox w czasie chemii, żeby odciążyć wątrobę, brałam równiez BioEFA 2x2, Rite Start 2x1, Choice-50 2x2 i tym sposobem ochraniałam się w trakcie chemii (wzięłam 6-cio krotny cykl). Mój stan się polepszał z dnia na dzień, czułam się zdrowsza. Wpadłam w radość i euforię i radykalnie zredukowałam suplementy, zostawiając tylko 2 kapsulki TF+, 2 BioEFa i jedną torebkę Rite Start. Byłam przekonana, ze już jestem zupełnie zdrowa. W lipcu przy kontrolnym badaniu jamy brzusznej USG pokazało nawrót choroby. Uswiadomiono mi, ze ten nowotwór jest bardzo złosliwy i będzie się odnawiał. Powrócilam na kolejne chemie i ponownie do dawnej dawki suplementów. Lekarz mnie poinformował, ze problem jest bardzo poważny i jeżeli chemia nie pomoze, to 3 miesiace zycia mi pozostało. Pomogła chemia, pomogły suplementy, pomogła moja wiara. Obecnie robiłam tomgraf komputerowy i jest wspaniale, nie ma żadnych narośli, które wcześniej były, markery wróciły do normy, lekarze mi pogratulowali, że wszystko jest w porzadku. Lekarz, który mnie pierwszy raz operowal powiedział, ze on tu widzi ręke Boga, bo stało sie coś nieprawdopodobnego w mojej sytuacji. Na ten cud oprócz ręki Boga złożyły się również te suplementy, które przyjmowałam. Wierzę, że one mi bardzo pomogły, w tej chwili jestem ostrożna i wiem, że nie odstawię Transfer Factor Plus. Elżbieta Mój mąż ma stwierdzony guz mózgu pomiedzy dwoma pólkulami o nazwie astrocytoma i jest leczony od 1997 r. Przeszedł standartowe promieniowanie, co pomogło dużo, bo guz się zmniejszył o okolo 45%.Potem brał chemioterapię, która niestety nic nie dała. Za kilka miesiecy zrobiono badanie magnetyczne MRI i stwierdzono, ze niestety guz rośnie i pojawiły się na wyższych płatach jeszcze 2 małe guzki. Zaczął się kłopot na nowo, a mój mąż zaczął brać nastepne rodzaje chemioterapii, które nie skutkowaly. Dowiedziałam sie o ziołach ojca Szeligi, zamówiłam, mój mąż to brał przez 8 miesiecy. Razem z ostatnim lekiem to pomogło na tyle, że guz się zatrzymal w rozwoju, aie wcale sie nie zmniejszył. Póltora roku temu dowiedziałam się o Transfer Factor Plus i go wykupiłam. Mój mąż także bierze Choice-50 i BioEFA. Już po 2 tygodniach widać było róznicę, zaczął lepiej chodzić, logiczniej mówić i był żywszy w ciagu dnia. Po 8 miesiacach brania preparatów zdjęcia stwierdziły o około 50% zmniejszenie się guza głównego i całkowite zejście opuchliny mózgu. Teraz po nastepnych 6 miesiącach guz główny zmniejszył się nie tak dużo, ale za to jeden z guzków mniejszych zupelnie znikł. Zofia Jestem bardzo szczęśliwa, że moę zabrać głos. Jestem przekonana, że nie ma na rynku lepszych srodków od 4Life. Opowiem mój przypadek. Miałam guz na piersi. O firmie 4Life slyszałam już pare lat do tyłu, ale specjalnie się nią nie zainteresowałam. Poszłam na ultrasonografię piersi, stwierdzono guza i lekarz powiedział, ze musze go usunąć. Przypomniałam sobie o firmie 4Life i zaczełam uzywac jej produkty. Był to TFPIus, Choice-50, zestaw hormonalny i BioEFA. Po 3 miesiacach zbadano mnie ponownie,ale guz nadal był i tym razem wyznaczono mi termin operacji. W dniu operacji, 5 miesięcy od rozpoczęcia suplementacji zgłosiłam się, ale poprosiłam o wykonanie ponownej ultrasonografii. Sekretarka zadzwoniła na sale operacyjna i powiadomiła, ze żądam kolejnego badania, operacja sie nie odbyła. Dzień pózniej zrobili mi ultrasonografie i mój lekarz mnie powiadomił, ze operacji nie będzie, ponieważ guza nie ma. Nie mogłam w to po prostu uwierzyć. Dodatkowo miałam kłopoty z sercem, nie mogłam chodzić, po ujściu kilku kroków czułam ból w piersiach, dusiło mnie i ściskało, bałam się wychodzić z domu. Zaczęłam zażywać TFCardio i muszę powiedzieć, ze stopniowo wszystkie dolegliwosci minęły po zażyciu 6 opakowań. Po 2 opakowaniach zaczęłam odczuwać poprawę, teraz biorę psa i biegam bez trudu. Tylko jedno chcę zaznaczyć, jesli ktoś się decyduje na wzięcie tych środków, nie może liczyć, ze zażyje jedną butelkę i wszystko minie- to są środki naturalne i na efekt trzeba dłużej poczekać. Dla zainteresowanych!!!! Ukazała się kolejna kronika Transfer Factor, zawierająca wypowiedzi użytkowników produktów 4Life Research. Tym razem dotyczy przypadków dolegliwosci układu krążenia, choroby nowotworowej i zaburzeń pracy mózgu. Informacja u dystrybutora. |